Serwetę zaczęłam robić dawno, dawno temu, dokładnie kiedy, nie pamiętam. Zabrakło mi nici, więc odłożyłam "na chwilę". Teraz zmobilizowałam się ,znalazłam odrobinę kordonka i w jedno popołudnie skończyłam. Obrusik o wymiarach 170 x 85 cm,kordonek Maxi,szydełko 1,6 mm.Nie umiem powiedzieć,ile nici zużyłam, nie pamiętam. Uffff, trochę luźniej zrobiło się w koszu z robótkami.
Jeszcze parę UFO-ków zalega mi po kątach, może kiedyś je pokończę. Na razie zaczęłam następną dziergankę szydełkiem, moje ulubione ananaski.Będzie jakaś bluzeczka lub wdzianko na lato.Albo kolejny UFO-k....heheheeh
A na koniec kilka ciekawych fotek z weekendowego wypadu moich bliskich nad zalew w Siemianówce.
Wracam do łóżka, bo od kilku dni daje mi się we znaki takie jedno paskudztwo, tzn. grypa w całej rozciągłości. Wszystkim życzę zdrówka .