Jak obiecywałam, pokazuję skończony bieżnik. Haft krzyżykowy jednym kolorem muliny Ariadna.
Pozdrawiam.
Translate
czwartek, 29 września 2016
środa, 21 września 2016
Po długiej przerwie
Długo mnie tu nie było, miałam problemy z komputerem. Lato i upały też nie zachęcały do szperania w sieci.Nawet robótkowo był pewien zastój.
Ale mamy już jesień, zimno, mniej się wychodzi z domu, mam więc nadzieję, że częściej będę tu gościć.
Dziś nadrabiam zaległości i pokazuję hurtem moje ostatnie robótki.
Jestem winna koleżankom zdjęcia ze spotkania w sierpniu. Z opóźnieniem, ale są - trzy zapracowane dziewczyny...:) .Nie mam natomiast zdjęć z wrześniowego spotkania, zapomniałam zrobić.
Jak widać, nie leniuchujemy.
Ale mamy już jesień, zimno, mniej się wychodzi z domu, mam więc nadzieję, że częściej będę tu gościć.
Dziś nadrabiam zaległości i pokazuję hurtem moje ostatnie robótki.
Jestem winna koleżankom zdjęcia ze spotkania w sierpniu. Z opóźnieniem, ale są - trzy zapracowane dziewczyny...:) .Nie mam natomiast zdjęć z wrześniowego spotkania, zapomniałam zrobić.
Jak widać, nie leniuchujemy.
A co u mnie? Oj, jak zwykle. Kilka rzeczy "się robi" jednocześnie i końca żadnej nie widać.Wróciłam do krzyżyków i już wkrótce pokażę bieżnik.Zaczęłam też obrazek , ale to praca na dłużej. Na drutach zaś bluzeczka, zostały rękawy do wydziergania.
Mam spore zapasy włóczki, brak mi na nie pomysłu. A może by tak jaki pled wydziergać? Tylko jaki?
Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











