Ale mamy już jesień, zimno, mniej się wychodzi z domu, mam więc nadzieję, że częściej będę tu gościć.
Dziś nadrabiam zaległości i pokazuję hurtem moje ostatnie robótki.
Jestem winna koleżankom zdjęcia ze spotkania w sierpniu. Z opóźnieniem, ale są - trzy zapracowane dziewczyny...:) .Nie mam natomiast zdjęć z wrześniowego spotkania, zapomniałam zrobić.
Jak widać, nie leniuchujemy.
A co u mnie? Oj, jak zwykle. Kilka rzeczy "się robi" jednocześnie i końca żadnej nie widać.Wróciłam do krzyżyków i już wkrótce pokażę bieżnik.Zaczęłam też obrazek , ale to praca na dłużej. Na drutach zaś bluzeczka, zostały rękawy do wydziergania.
Mam spore zapasy włóczki, brak mi na nie pomysłu. A może by tak jaki pled wydziergać? Tylko jaki?
Pozdrawiam.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz