Spodobało mi się to haftowanie po długiej przerwie. Dlatego zaczęłam już następną rzecz. Jet to obrazek o wymiarach 118 x 362 krzyżyki , z tego samego numery HP. Właśnie te wymiary mnie zainspirowały do działania. Tym bardziej, że jest to nieco trudniejsze wyzwanie.
Udało mi się zdobyć dobrą kanwę, skompletowałam wszystkie kolory muliny i choć mam już porządnie pokłute palce (kanwa bardzo sztywna), to z zapałem krzyżykuję.
Tym razem, inaczej niż zwykle, zaczęłam od góry obrazu. Te niby łatwe drobne kwiatuszki wcale takie łatwe nie były, bo należało wyszyć kontury i gałązki. Dalej bedą już większe płaszczyzny, więc nie powinnam narzekać. Zapomniałam już, jak to haftowanie wciąga, oczywiście kosztem innych prac domowych.
A za oknem piękna, choć zimna wiosna. Może w tym roku uda mi się trochę pofotografować, na weekend wybieram się w plener.
Pozdrawiam.
