Po pierwsze: sięgnęłam po haft krzyżykowy po półtorarocznej przerwie; a tak mi fajnie było bez tych krzyżyków.
Po drugie: wybrałam haft, którego wykonanie zajmie mi bardzo dużo czasu. Jest to serwetka o wymiarach 90 x 90 cm z tulipanami; zauroczył mnie ten projekt z najnowszego numeru "Haftów Polskich" (nr 4/2015 ). Może to i dobrze, że mam co robić na jakiś czas, ale nie wiem, czy mi się nie znudzi.Po trzecie: niezbyt mi się podoba kanwa, ma dość duże oczka i muszę solidnie się starać, by je zakryć; kolory muliny są bardzo zbliżone odcieniami i to też trochę przeszkadza.
Jednym słowem: MAKABRA.
A oto i ten pomysł w "Haftach":
Od dwóch dni nic tylko haftuję, na razie zapału mi nie brak.Ale na jak długo mi go starczy?
Na razie to tylko moja kotka korzysta na tym, bo może wylegiwać się w mojej pościeli do woli;
a niech tam, ja nie mam czasu na spanie.
No to pędzę do krzyżyków.
Pozdrawiam.
Zapowiada się super! Kochana musisz go skończyć bo jest piękny! A kanwa rzadka to weź więcej nitek lub podwójny krzyżyk będzie ladniej...
OdpowiedzUsuńKochana Ty jesteś jak bumerang :) zawsze wracasz do krzyżyków... :) to się nazywa miłość i uzależnienie :P