Sama się dziwię, jak to jest z tymi moimi upodobaniami do robótek.Przez ponad rok miałam awersję do krzyżyków, za żadne skarby nie dałam się namówić na haftowanie. Królowały druty i szydełko.A teraz się zmieniło. Nie mogę się oderwać od igły, nitki i kanwy. Parę zaczętych dzianin leży sobie spokojnie w szufladzie, a ja zarywam noce, bo opanowała mnie wręcz obsesja krzyżykowa.I tak powstało kolejne "dzieło" : bieżniczek z bratkami.
Wzór zaczerpnęłam z "Haftów Polskich "nr 2/ 2014.
Zaczęłam już kolejną rzecz haftowaną krzyżykami. Szaleństwo, prawda?
Pozdrawiam.
Piękny bieżniczek! pozdrawiam BW.
OdpowiedzUsuń