Dziś pochwalę sie robótkami moich koleżanek. Po 3 miesiącach przerwy wreszcie spotkałyśmy się w swoim stałym gronie. Przez ten wakacyjny czas powstało wiele wspaniałych dzieł. Oto niektóre z nich.
Basia W. miała na sobie sweterek własnoręcznie wydziergany na drutach.Bardzo prosty, a jednocześnie elegancki, ciepły i twarzowy.
Pokazywałam tu kiedyś biżuterię Basi W. Tym razem miałam okazję obejrzeć koralikowy komplet: naszyjnik, bransoletkę i kolczyki. Wszystko wykonane bardzo precyzyjnie i gustownie.
Na nasze spotkanie Basia przyniosła aktualnie robioną spódnicę ( pokazywałam w którymś z wcześniejszych postów taką samą spódnicę jej autorstwa, tylko w innej kolorystyce).
Basia K. natomiast zaprezentowała nam serwetę wykonaną filetem z nici, o których pisałam w poprzednim poście. Piękny miętowy kolor, wyrazisty wzór, w sumie -cudeńko.
Ta mistrzyni szydełka pracuje aktualnie nad obrazem - ikoną haftem krzyżykowym. Praca prawie na ukończeniu.
Zdolne i pracowite są te moje koleżanki, prawda?
Ja mogłam się pochwalić tylko kilkoma zaczętymi robótkami, do finału jeszcze daleko.
Jeszcze kilka odpowiedzi do komentarzy z poprzedniego postu.
Maria i Ola: Na pewno te nici nie dorównują typowym kordonkom bawełnianym,np.Maxi, ale są miękkie, przyjemne w dotyku, można je krochmalić i prasować. Też na początku miałam obawy. Radzę spróbować.
Antosia: Dzięki. Faktycznie, z tego punktu widzenia emerytura to fajna rzecz. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz