Mamy za sobą pierwsze w nowym roku spotkanie robótkowe. Jak zwykle, we trzy, i poplotkowałyśmy, i "podrutowałyśmy" trochę, i pojadłyśmy słodkości. Towarzyszył nam słodziutki kocur naszej gospodyni,wabiący się Szelma, rudowłosy olbrzym - wygodniś,któremu bardzo podobały się nasze nitki i kłębki.
A oto fotki naszych aktualnych robótek:
sweterek Basi K.
skarpetusie dla maluszka w wykonaniu Basi K.


i początek mojej bluzeczki ażurkowej
Nie mam nic gotowego do pokazania,ale wkrótce skończę obraz haftowany krzyżykami i ciekawą tuniczkę na drutach.
A jeszcze kilka słów do Muszelki:
Gratuluję !!!!!! Trzymam kciuki ! Bardzo się cieszę.Wkrótce napiszę więcej. Buziaczki.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz