Translate

piątek, 14 sierpnia 2015

Po remoncie

   Przeżyłam remont....i żyję.Ale jestem tak zmęczona,że nie potrafię się cieszyć.A i wątpliwości moc."Wywaliłam" kawał kasy, a efekt...hmmm.....chyba czego innego sie spodziewałam.Niby wszystko w porządku,nawet niezłe wykonawstwo, ale...  no właśnie.  Po co mi był podwieszany sufit? Halogenów nie zamontowałam ,bo nie lubię (czyli nie ma pasa startowego).Kolor farby na ścianach zbyt jasny,źle wybrałam.Żyrandol nie zamontowany, bo okazał się felerny, muszę zareklamować. Na nowe meble muszę jeszcze poczekać, nie wiem, kiedy dostarczą.Czekam.A najgorsze to teraz sprzątanie.

  Czy ja nie za dużo narzekam?

Muszę się przespać z moimi wątpliwościami.

Zdjęcia wkrótce.
Pozdrawiam.

1 komentarz:

  1. W takim razie z niecierpliwością czekam na zdjęcia odnowionego mieszkania 😊
    A kącik robotkowy też jest ? 😉

    OdpowiedzUsuń