U mojej córki królują choinki, te papierowe i te z metalu służące jako świeczniki, bardzo pomysłowe zresztą.
Przypomniałam, że też mam bardzo oryginalną choinkę, wykonaną z makaronków i pomalowaną na srebrno. Dostałam ją kilka lat temu od Muszelki (pozdrawiam Cię Kasiu, dawno nie kontaktowałyśmy się) i wyciągam ją z pudła przed każdymi świętami.
Jak widać, jest wiele sposobów na ozdobienie choinki bądź mieszkania, aby stworzyć miły świąteczny nastrój.
To dziś na tyle, pozdrawiam.







Miło mi, że nadal masz 'moją' choineczkę 😊 to sprawia że czasem mnie wspomnisz... 😉
OdpowiedzUsuńFaktycznie dawno nie pisałyśmy. Zbierałam się od bardzo dawna by napisać ale zawsze coś... Zresztą nawet z bloga musiałam jak narazie zniknąć ale mam nadzieję że za jakiś czas wrócę zarówno do robotkowego jak i blogowego świata.. Jadziu jestem blisko spełnienia swojego największego marzenia... Oczywiście nie obyło się bez trudu, szpitala, leżenia plackiem itp... Ale teraz czekamy już tylko na finisz i szczęśliwe rozwiązanie. Trzymaj kciuki za nas...
Wszystkiego dobrego kochana na te święta dla Ciebie i całej Twojej rodziny życzę już teraz bo może znów się nie zbiorę by napisać maila 😉
Pozdrawiam
A biżuteria cudowna... Szczególnie ta bransoletka mnie urzekła.. Jakby jeszcze byly kolczyki to jux nic więcej do szczęścia nie byłoby potrzebne 😁
OdpowiedzUsuń