Jak co roku, zawiesiłam na balkonie karmniczek dla ptaków. Nauczona doświadczeniem, ze najlepszym przysmakiem są ziarna słonecznika (koniecznie łuskanego),nie żałuję tym małym bidulom tego pokarmu. Przylatują bez przerwy, a widowisko ich pożywiania się i walk o dostęp do korytka jest niesamowite, można obserwować bez przerwy. Niestety, są bardzo płochliwe, poruszenie firanka wystarczy, by odfruwały.
Udało mi się dziś zrobić malutki filmik, uśpiłam czujność sikorek i wróbli i zbliżyłam się do okna. Trochę toto nieporadne wyszło, na pewno nieprofesjonalne, ale jak się ma tylko taki sprzęt.... .W tle "leci" z telewizora głos Wojtka Cejrowskiego oraz miauczenie mojej kotki, która aż skręcała się z rozpaczy,że widzi ptaszki i nie może ich schwytać
.
Miłego dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz