Wciąż eksperymentuję z zimowymi czapkami. Kolejne dwie; jedna z daszkiem, przypomina dżokejkę, druga tradycyjna. Nie jestem pewna, czy to trafiony strzał, prawdopodobnie będę dalej szukać czegoś innego.
Podoba mi się taka oto czapula, znaleziona gdzieś w necie:
Pozornie prosta, ale pierwsza próba wydziergania tego cudeńka niezbyt mi się udała, muszę jeszcze trochę "pogłówkować".
A tak na marginesie, ilość zaczętych przeze mnie robótek zaczyna mnie już przerażać, niedługo całkiem się w tym pogubię. Oto tylko niektóre moje dzierganki:
Pozdrawiam, życzę miłego dnia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz